Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 6
1
Dyskusja ogólna / Akceptacja siebie - walka z ciałem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez salos dnia Luty 22, 2022, 13:41:46 »
Od pewnego czasu zauważyłam u siebie wraz ze wzrostem wagi po lekach także duży cellulit. jestem młoda, chciałabym czuć się lepiej, bardziej atrakcyjnie. walczę z chorobą, ze swoimi traumami i zależy mi aby cialo też wyglądało dobrze. jakie znacie sposoby walki z cellulitem? czytam takiego bloga https://spec-ranking.pl/ cellulit cyrkulacyjny planuję zacząć wdrażać te metody - macie coś sprawdzonego od siebie?
2
Dyskusja ogólna / porozmawiajmy o schematyczności myślenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Marzec 26, 2019, 18:48:10 »
Witajcie:)

Czy ktokolwiek z Was ma podobnie odnośnie schematyczności myślenia?
Ja osobiście mam tak że swoje życie zapętlam jedynie do jednego i jedynego schematu, który tak naprawdę prowadzi donikąd. Jednak dzięki temu żyję i jakoś funkcjonuję, jeszcze w tym całym swoim wirze problemów egzystencjalnych...
Czasami mam tak że dużo gadam a czasami w ogóle się nie odzywam i zamykam w sobie ale nie przejmuję się tym bo mam to gdzieś. Zaakceptowałem wszystko zarówno zdrowie, chorobę a nawet śmierć... Nic mnie tak naprawdę na dłuższą chwilę nie cieszy ale mam swoje działanie w ciągu dnia które daje mi cokolwiek dzięki czemu nie ma tak wielkiej pustki  moim umyśle jak to było niegdyś w silnej apatii. Wstaję wcześnie rano, wykonuję schematycznie swoje obowiązki i... siadam przed komputerem, który jest całym moim światem w czterech ścianach domu w którym jestem od lat i tylko w nim...przy chorym ojczymie, matce i dziecku... Takie jest moje życie...
A jak Wy sobie radzicie na co dzień jeśli macie schematyczność myślenia?
3
pokój dla ambiwalentnych / być ambiwalentnym w stosunku do siebie...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Marzec 26, 2019, 18:06:41 »
Witam :)

Pojęcie ambiwalencji jest mi bardzo dobrze znane, zwłaszcza że przeżywam tego typu afekt bardzo często w stosunku do samego siebie. Z jednej strony czuję do siebie ogromną nienawiść a zarazem próbuję w jednym momencie walczyć ze sobą aby dojść do wyznaczonego celu, nawet abstrakcyjnego, któy mnie trzyma przy jako takim funkcjonowaniu. Obecnie jest bardzo źle tak naprawdę, ale nie poddaję się tym myślom tylko walczę jak się tylko da, bo nie widzę innego wyjścia z sytuacji w jakiej się znalazłem. Niszczę się a niszcząc siebie żyję i walczę... Skupiam obecnie uwagę na pisaniu różnego rodzaju twórczości i widzę w tym bezsensie sens swojego życia, bow eim że daleko nie zajdę z tego typu zajęciem...Bo co to pisanie wierszy, czy bajek, opowiadań? Ważne jest to aby mieć zawód konkretny a nie tylko żyć mrzonkami. Czy ktoś z Was zmaga się z amnbiwalencją? Jeśli tak to piszcie jak chcecie wziąć  udział w dyskusji ...
4
nikotynizm / jakie znacie metody na rzucenie palenia?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Marzec 26, 2019, 17:57:23 »
Witajcie :)


Pisząc tego posta zastanawiam się nad tym, jak to jest z rzucaniem palenia. W silnych emocjach wydaje się to być niemożliwym, ale to wszystko zależy od Nas samych i silnej woli... Jak ktoś chce rzucić palenie to wiadomo, że to zrobi, ale gorzej jest jak się chce a nie można bo strasznie ciągnie do tego nałogu...Tak to prawda, trzeba być stanowczym w dążeniu do celu...Jak wy sobie radzicie bądź radziliście z nałogiem? Czy jest waszym zdaniem sposób na to aby zaprzestać palenia i w ogóle do niego nie wracać? Zapraszam do dyskusji :)


5
niepełnosprawność a egzystencja / niepełnosprawność na wskutek działania leków....
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Marzec 25, 2019, 13:54:03 »
Witam...


Pojęcie niepełnosprawności ma szerokie znaczenie, bo można ją przeżywać w zakresie psychiki jak i somatycznie. U mnie na chwilę obecną jest tak, że mam problemy psychiczne jak i fizyczne, gdzie to drugie wiąże się z działaniem różnego rodzaju leków neuroleptycznych, które doprowadziły do częściowej niepełnosprawności ruchowej w zakresie układu pozapiramidowego. Problem tkwi w koordynacji mięśni nóg, mam chwiejny chód, utykam, a także występują ruchy w obrębie rąk, całego ciała. Egzystencja jest utrudniona ze względu na podejście do mojej niepełnosprawności. Bowiem nikt tak naprawdę nie może jej zaakceptować, tego że mogę chodzić bez kuli i....pod przymusem dzień w dzień jestem z nią za pan brat...To mnie już denerwuje, ale kiedy się sprzeciwiam to denerwuje to ojczyma a jest po udarze leżacy z chorym sercem...Mam tego dość, dostaję afektywnych stanów nie mogąc podjąć własnej decyzji, beać w ciągłym wewnętrznym konflikcie w  takiej sytuacji...:(

6
nerwica natręctw i nerwica lękowa / Moje myśli imperatywne idące w parze z poczuciem pedantyzmu...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Marzec 25, 2019, 13:43:27 »
Witajcie:)

Co prawda ostatnio rzadko trafiam na to forum ze względu na swoje różne stany emocjonalne, zwłaszcza apatię, która przejawia się zupełną obojętnością i brakiem chęci na to aby móc zrealizować cokolwiek w swoim życiu, ale postanowiłem w miarę możliwości rozwijać to forum w nowe informacje aby było one przydatne dla osób dotkniętych problemem niepełnosprawności. Jeśli chodzi o moje natręctwa, to wiążą się one także z pewnymi myślami imperatywnymi, zwłaszcza ojczyma głosu, który nakazuje mi " coś" robić. Słyszę go w swoich myślach i to robię, co usłyszę. Nieraz słyszę go spokojnie ale przeważnie ma stanowczy ton i zmusza mnie to do działania, uruchamiania stałego schematu myślenia jakim jest pedantyczne podejście do czynności, jakie wykonuję codziennie w domu, będąc zamkniętym w czterech ścianach....Jeśli macie podobnie to zapraszam do dyskusji na ten temat ;)
7
bar pod wyrwigroszem / komunikator skype, który daje możliwość bliższego poznania kogoś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Grudzień 23, 2018, 13:48:17 »
Witam :)

Komunikatory internetowe są doskonałą metodą na to aby móc porozumieć się ze znajomymi albo kogoś poznać bliżej nie wychodząc z domu... Jak dla mnie dobrym rozwiązaniem jest skype, gdzie widzi się kogoś przez wideo i rozmawia przez głośnik. Jednak nie korzystam z tego na co dzień bo mam paniczny lęk przed ludźmi, którego nie jestem w stanie przełamać, ze względu na to, że nie jestem sam w domu i czuję się obserwowany przez rodzinę( nie chcę słyszeć ich komentarzy). Kiedyś dużo rozmawiałem przez ten komunikator i go polecam, dla tych wszystkich, którzy lubią rozmawiać całymi godzinami... Co myślicie o tym komunikatorze? Czy korzystacie z  niego? Zapraszam serdecznie do dyskusji :)
8
W ogromnej męczarni związanej z przewlekłym sensem i odczuwaną stale beznadzieją co do swojej przyszłości zacząłem znów myśleć o swojej śmierci... Dosłownie mam to już w podświadomości, żeby się wykończyć dostępnymi środkami. Obsesja nie daje za wygraną, na punkcie śmierci swojego organizmu. Mimo wszystko chcę żyć i cieszyć się chociaż trochę z tych ostatnich chwil, jakie mam. Moje mechanizmy są czysto destrukcyjne, wpływające zarówno na układ nerwowy, oddechowy i sercowo- naczyniowy. Wiem, że jak tak dalej będzie to umrę, ale szczerze mówiąc nie boję się już śmierci... Zaakceptowałem to i żyję nadal w pośpiechu, pędzie,w różnych emocjach raz dobrych silnej euforii i złych. Jednak mimo to chcę pomóc tym osobom, które widzą nadzieję i chcą walczyć o siebie mając sens swojego życia pomimo swoich problemów. Ja odkąd sięgnę pamięcią, nigdy w życiu nie miałem pozytywnego myślenia, celu i  marzeń, więc po co kontynuować czystą wegetację? Najlepiej położyć się w nocy i... umrzeć albo już nie być świadomym, nawet nie wiedzieć że się żyje. Nie jest to dla mnie ucieczką, ale koniecznością bo nikt w życiu nie dał mi możliwości samorealizacji siebie. Nie mam nikogo, dziewczyny, kumpli, żadnego swojego prywatnego życia już od dawna....tylko stres. Wszystko wydawało by się grą manipulacją, demonstracją objawów, ale tak nie jest... brakuje mi czasami sił aby spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Brak wykształcenia, pracy, co wiąże się z brakiem możliwości uczenia się,wynikającego z zaburzeń pamięci i kojarzenia i zupełnej izolacji społecznej spowodowanej racjonalnym podejściem do mnie przez rodzinę....w stylu " masz być w domu!" " przecież dziecko jest!" Słyszę to w chwilach kiedy próbuję się sprzeciwić, dlatego też się już nawet praktycznie nie odzywam do rodziny...żyję w destrukcji i liczę na śmierć swoją....Walka jest i będzie do ostatniego mojego tchnienia....ale sensu w tym brak...niech to wszystko trafi szlag!
9
kącik wierszokletów / wiersze o różnym klimacie w zależności od mojego nastroju
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Grudzień 23, 2018, 13:27:41 »
Jak obiecałem wklejam tutaj swoje nowe wiersze, które udało mi się napisać pod wpływem weny. Są to wiersze mówiące o życiu ale nie tylko o moim osobistym. Niektóre są melancholijne, niektóre pisane były w silnej euforii. Zapraszam do poczytania  i ewentualnej refleksji :)


dom niewielki



cisza głucha



na dwa ucha



noce takie same



dni szare











czerń i biel



dobro i zło rządzi



wiele myśli



coś się przyśni



leżąc pod drzewem wiśni











a ktoś puka'



cicho, wejść proszę



dzień zamienia się w jeden zamęt



i znów to samo



pustka boli....



















sam raz byłem



żal swój skryłem



wstałem rano



rozkaz dano







tu i tam- wszędzie



co to będzie



kryje się gdzieś liche ja



życząc mi dobrego dnia







****







w świecie  małych zabaweczek



skrył się gdzieś ów cukiereczek



małe dziecko go znajduje



potem się nim znów raduje







mama widzi jego uśmiech



policzki rumiane...ech...



tuli go do siebie



mówiąc cicho:" kocham Ciebie..."







*****



w dzień i w nocy zawsze z Tobą



będziesz mi pomagał sobą



nie poddam się już nigdy w życiu



nawet umierając w ukryciu







pomysł jest- czysty gest



szansa by rozpocząć test



każda chwila cenna będzie



sinej woli znów przybędzie







nikt nie sprawi wielkich cudów



nawet jakby człowiek z nudów



chciał swój los na nowo zmienić



i nareszcie siebie cenić...







*****



"och znów jesteś!"-



gdzieś donośny krzyk słychać



anioł życia się raduje



że ja znów się świetnie czuję







"na jak długo jestem ciekaw!"-



chyba znów anioła słyszę



czuję go przed swym obliczem



dobrych chwil na palcach policzę...







silna wola to nie wszystko



ważne jest by cel swój mieć



anioł który we mnie jest



okazał swój ciepły gest...











****







Siłą woli można wiele



wyznaczać wciąż nowe cele



nawet kiedy słów brakuje



człowiek swe afekty czuje







można wyznaczać granice



zakładać na los kotwice



jednak gdy swój byt znów widzisz



już tak ze swych chwil nie szydzisz







słońce świeci na lazurze



a myślami jesteś w chmurze



wesoło przez życie kroczysz



i się niczym nie zaskoczysz







tańcząc w klubie, pijąc drinka



uśmiechnięta jest Twa minka



czujesz przypływ swojej chęci



a to Ciebie bardzo kręci...











myśli słowa pędzą w głowie



nikt już na to nic nie powie



tylko cudem jeszcze żyjesz



wiecznie rozpacz w sobie kryjesz







nie pomogą dobre słowa



bo gdy sensu brak od nowa



każda chwila pusta jest



najważniejszy dobry gest











ludzki umysł chroni się



to już od lat wielu wiem



nie warto jest kochać siebie



tylko pomagać w potrzebie















10
leki uspokajające i zioła / Suplementy diety na uspokojenie.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez miniu89 dnia Grudzień 23, 2018, 11:54:32 »
Jeśli chodzi o suplementy diety to są one dobrą metodą na to aby się uspokoić.  Żyjąc w ciągłym stresie, negatywnych emocjach, każdy z Nas potrzebuje czasami uspokoić się. Dlatego też w aptece można kupić  różnego rodzaju suplementy. Jaki jest najlepszy? Czy faktycznie są one skuteczne? Jakie znacie rodzaje takich uspokajających suplementów?

Zapraszam do dyskusji :)
Strony: [1] 2 3 ... 6
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
funnybunny dragonworld female-vs-male przygodywdziczy rekogrupastettin