Autor Wątek: wiersze w których nadzieja płynie....  (Przeczytany 407 razy)

miniu89

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 39
    • Zobacz profil
wiersze w których nadzieja płynie....
« dnia: Listopad 12, 2013, 17:12:26 »
"euforia"

Każda emocja inne melodie śpiewa
Jedna poruszy Nasz umysł i odrobinkę rozgniewa
Inna z kolei da Nam nadzieję
W którą człowiek chętnie się odzieje
 
Na kilku strunach wygrywam rytm uczuć
Wsłuchuję się w każdy ich dźwięk, by się lepiej poczuć
Jeden zły  dzień, który pali umysł spragniony
 Niechaj zostanie choć w pustą radość zamieniony
 
Istnieć  goniąc  za sensem bytu?
Myśleć  w chaosie  uciekając stale z błahego zachwytu?
Dając  sobie jedyną ostoję  w złej magii wzruszenia?
Czując niepewności siłę, co  stale wkrada się w moje marzenia?
 
 
Cierpliwie i z niebywałym sensem poruszę swe serce
Zacznę kochać siebie w swojej największej udręce
Nadejdą być może dni ciepłe i  duszę leczące
I wszystko okaże się  dla mnie z lekka niepokojące



"dni swawoli"



Hej rodacy!
piszę do Was po skończonej pracy
cicho wzdycham, zawzięcie tworzę
czy ktoś w mej swawoli mi dopomoże?
 
Nikt już nie czyta słów na wiatr rzuconych
ludzkie serca domagają się chwil upragnionych
w głębi zmysłów rodzi się chęć niebywała:
"dokonać czegoś, by powstała pochwała"
 
Kamienne serca, zastygłe przez czas też znajdą swe miejsce
magiczna siła fantazji rozpanoszy się wielce
dobra energia jak słońce w dzień najcieplejszy
smutek i rozpacz choć na chwilę zmniejszy
 
Rodząc się pragniemy- bliskości matki!
dorastając chcemy- źdźbła niezależności!
będąc dorosłym- pełnej samodzielności!
zaś w wieku starszym-stabilności!
 
A to wszystko i tak gaśnie
lecz uczucie swawoli nigdy w Naszych myślach nie zaśnie
Będziemy wspominać, rozkoszować się przeszłością
aż odejdziemy z niebywałą przyzwoitością...







„hej  już wróciłem!”

Moi kochani coście za mną utęsknieni
Piszę do Was po swej długiej tułaczce
Fatalny smutek ogarną me serce
Nie wiedziałem co począć w swej  udręce

Nagle zrozumiałem że źle czynię
Żałosne dni w szczerą radość zmieniłem
Poczułem dobroć i upór wspaniały
Mając nadzieję, że wypełnią one żywot mój cały

Dni takie cudne, choć trudne życie trwa nadal
Każdą chwilą cieszyć się trzeba, czerpać wiedzę ogromną
Zamknąć na zawsze skrajne myśli w puszce Pandory
Odczuwając w swoim bycie nawet najgorsze humory!





„Miłujmy się”

Kochani moi, sercem z Wami jestem
Każdy dzień maluję na obrazie sumienia
Zasypiam ze spokojem by móc się obudzić
Nawet gdybym musiał nazajutrz się trudzić

Dlatego prośbę mam do Was wielką- miłujmy się!
Okażmy choć trochę uczucia swemu bliźniemu
Niechaj rany, które już dawno się zagoiły
Nigdy nikomu serc pogrążonych w cierpieniu nie koiły

Czas odnaleźć swój sens- co nie jest prostotą!
Dni niepewne, które nadejdą za moment, za chwilę
Niechaj każdy z nas je ubarwi w kolorach soczystych
A świat się ukaże zupełnie dla wszystkich jasny, przejrzysty…




„MOJA KOCHANA WENO”

Cudnie jest w oka mgnieniu słać utworów całą stertę
Dziś pokłonię się swej wenie która  dała mi zachętę
Nic nie wzrusza serca mego jak napisać coś dobrego
Precz ze stylem słów pisanych, ja mam inne twórcze ego
W mych zamiarach nie ma fałszu, szczypty przesady nie zaszkodzi
Pisząc , muza mną kieruje i  o to w tym wszystkim chodzi.     


„NADZIEJA”

Na świadomości szczycie rodzi się myśl
Strumień światła przepływa
Gasząc dni niepewne

Oczy otwiera wola cudna
Mknąc przez krople wzruszenia
dni  dobre  radością  wypełnia

niemoc, niebyt i esencja wiary
chaos, gniew srogi-to elementy bytu
nie wiedza i  rozum  -zapleczem  pomysłu

sens pragnień odnaleźć  trudno
rozsądek samotnie w umyśle  swym tańczy
a  nadzieja  w sercu strudzonych zostaje…



"Och ma radości!"

Gości we mnie radość
Wspaniale przez byt pędzę
Już nie oglądam się za siebie

Każdy dzień dobry
Zamykam skrzętnie
W pudełku marzeń

Nic tak nie cieszy
Nic tak umysłu nie koi
Jak radość nieskończona

Czasami płaczę
A któż łez nie roni?
Takie życie w gonitwie

Uczucia ludzkie
Takie zmienne
Czerni nie pragnę
Dusiłem się nią za długo
Biel daje mi nadzieję!

Szaleństwo kolorów
Już właściwie chcę kroczyć
Droga musi być pewna

W zakamarkach zmysłów
W pustej przestrzeni
Rodzi się zło jeszcze

Nie pragnę go tak mocno
Czym taka rozkosz?
Nie chcę radości złudnej

Zawsze gdy stawiam krok
Jeden, potem drugi śmiało
Zaczynam rozumieć

Nic nie będzie jak dawniej
Pustka i chaos
Myśl goniąca kolejną w nonsensie


****

Czemu tak się działo?
Czemu dobro tyle lat we mnie spało?
Czemu wreszcie tyle sił do walki miałem?
Widocznie tego aż tak mocno chciałem….!




„walka”


Jak pięknie jest poczuć siłę
Niepewność nie ma znaczenia
Szybko  gaśnie
Podupada boleśnie
****
Zaczynam stąpać pewniej
Nie lękam się i nie złoszczę
Troska i spokój wypełnia me oblicze
Zasypiam w ciszy
Obraz życia jest cudnie piękny
Jednak tylko gdy tego pragnę

„Do dzieła! Do dzieła!”- krzyczę do siebie
Nikt nie słyszy poza mną jedynie
Czas jest taki litościwy
Nagradza mnie  rzetelnie
Nie boję się go
Bo niby czemu?

Biegnę do wiatru
On mój umysł nie raz orzeźwia
Daje nadzieję
Choć barwa biała ustępuje czerni
Nie zamykam się przed światem ludzi
Pomimo cierpienia
Samotności obfitej
Kończę marny żywot
Zaczynam stawiać kroki ku drodze życia
A czym życie?-
Tym co sobie ułożę w swych myślach
Należycie, bezgranicznie, z łzą, uśmiechem
Brak woli? Nicość? Wrogość?-odejdźcie na zawsze!
Niechaj zawita radość, choćby ze smutkiem
Nie pragnę jedynie pustki
Chcę żyć i kochać
Nawet swą słabość markotną
Nie czując  spełnienia braku
Dochodząc do życiowego szlaku….



„wielka nadzieja”

Nie mając siły żadnej
Nagle swój świat odnajduję
Nawet sobie z lekka współczuję

Jaka jest siła nadziei, która w umyśle drzemie
Czas ją pokochać i przytulić do siebie
Odnaleźć swój drogowskaz na bezchmurnym niebie

Przyszła do mnie  jak gość upragniony
Przyjąłem ją z ochotą, bez drwiny żadnej
Cudnie całując w swej chwili bezradnej

Już zawsze tak będzie, że wiele chwil zniosę
Jedna mnie ukoi, zaś druga w łzy gorzkie wpędzi
Takie jest życie i  nic mnie z tego świata nie wypędzi…




 

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
wiedzmin faon vampairlife wkp forumszkoly